
1.Kiedy wiadomo, że obniżony nastrój to jeszcze nie depresja?
Trudno jednoznacznie odróżnić te dwa stany po pierwszym kontakcie. Dlatego pierwszą rzeczą jaka pomoże w zdiagnozowaniu jest obserwacja. Jeśli mamy poważne zastrzeżenia najlepiej jak rozpoznanie zrobi sam lekarz ( najlepiej psychiatra ), ponieważ tylko on posiada potrzebną wiedzę i doświadczenie.
W celu przeprowadzenia diagnozy lekarzowi potrzebne są: dobrze zebrany wywiad, znajomość objawów klinicznych depresji, pomocne mogą też być skale przesiewowe - poniżej ich przykłady:
Skala Samooceny Becka
Wypełnia ją sam pacjent (zanim lekarz poprosi chorego o wypełnienie skali powinien sprecyzować, jakiego okresu mają dotyczyć odpowiedzi - miesiąca, tygodnia czy ostatniej doby). Skala składa się z 21 grup stwierdzeń, z których badany powinien za każdym razem wybrać jedno, które jego zdaniem, w najlepszy sposób opisuje jego stan we wskazanym okresie.
Krótka Skala Oceny Depresji
Wypełnia ją osoba badająca. Skala zawiera 19 stwierdzeń - punkty są przyznawane w przypadku zgodności stwierdzenia z odczuciem pacjenta. W sumie maksymalna ilość punktów wynosi 21 (dwa ze stwierdzeń: straciłem nadzieję, poważnie zastanawiam się nad samobójstwem oceniane są po 2 punkty, pozostałe stwierdzenia po 1 punkcie). W oryginalnej wersji skala jest pomyślana tak, że każde stwierdzenie zapisuje się na osobnej kartce, a osoba badana odkłada kartki na jeden lub drugi stosik - w zależności od tego, czy zgadza się z ich treścią, czy też nie.
2.Ostatnio mam zły nastrój. Co zrobić żeby go poprawić?
Jeśli zły nastrój to niski poziom energii i wysoki poziom napięcia - doenergetyzujmy się i obniżmy swój poziom napięcia. Użalanie się nad sobą nam w tym nie pomoże, ale zrobienie czegoś przyjemnego, a jednocześnie absorbującego i aktywizującego, z pewnością tak.
Możemy zacząć od rzeczy najprostszych. Na przykład spróbujmy wprowadzić przynajmniej drobne zmiany w diecie. W zakładce - Dieta a nastrój, zostało opisane na co zwrócić uwagę w diecie w kontekście dobrego nastroju.
Ruch na świeżym powietrzu działa relaksująco i wyciszająco. Promienie słoneczne działają pozytywnie na nasze samopoczucie a to za sprawą hormonu serotoniny, który odpowiada za nasz doby nastrój i którzy organizm wytwarza pod wpływem światła dziennego.
Spotkania w gronie bliskich osób - znajomych, rodzimy. Wpływają na nas pozytywnie, dają poczucie przynależności oraz spełnienia.
3.Czy obniżony nastrój u dziecka powinien martwić?
Nie należy przesadzać, bo dziecko podobnie jak dorosły człowiek przechodzi różne stany emocjonalne. Należy obserwować czy stan obniżonego nastroju trwa długo i spróbować zdiagnozować jego przyczynę. Skale problemów dziecka i dorosłego człowieka są zupełnie inne. Może okazać się, że chodzi o jakąś błahą rzecz, niemniej jednak ważną dla dziecka.
Faktem jest, że wiele mówi się i pisze o depresji wśród dorosłych, natomiast jeżeli chodzi o depresję wśród dzieci to problem ten jest rzadziej dostrzegany. Dzieci tak samo mocno jak dorośli doświadczają cierpień depresyjnych. Tyle tylko, że często nie potrafią powiedzieć i określić co się z nimi dzieje.
W ciągu ostatnich lat zgromadzono dane, z których jednoznacznie wynika, iż rozpowszechnienie zaburzeń depresyjnych u dzieci wzrasta, a średnia wieku, w którym się pojawiają znacznie się obniża. Dlatego też szczególnie w przypadku dzieci musimy być ostrożni. W przypadku kiedy stan obniżonego nastroju trwa długo, powinniśmy udać się z dzieckiem do lekarza specjalisty, który pomoże zdiagnozować przyczynę.
4.Zauważyłam, że od kilku lat zimą spada mi nastój. Dlaczego tak się dzieje?
Naukowcy twierdzą, że przyczyną jesiennej, zimowej i wiosennej chandry jest zmniejszona ilość światła dziennego docierającego do siatkówki oka. Siatkówka ma połączenie z szyszynką, małym gruczołem położonym w mózgu. Można to jednak zmienić dobrze odżywiając swój mózg szczególnie w porze zimowej.
Wpływ braku światła na depresję jest dość duży w krajach północnych. Zbadano, że aż 11% populacji Anglii i Szwecji cierpi na depresję, a tym czasem w Argentynie, Brazylii i Grecji na depresje cierpi zaledwie 1% populacji.
Zimą coraz więcej osób odczuwa przygnębienie. Przyczyną jest zaburzenie - depresja sezonowa tzw. SAD (seasonal affective disorder). Główny czynnik który ja powoduje jest właśnie mniejsza ilość światła dziennego. W czasie zimy szybko robi się ciemno przez co dni są krótkie i często pozbawione słońca. Właśnie dlatego też zaczynamy cierpieć z powodu niedoboru naturalnego światła słonecznego. Zamknięci godzinami w pomieszczeniach większość dnia pozostajemy pod wpływem sztucznego oświetlenia. To powoduje, że zachwianiu ulegają pewne prawidłowości - nasz organizm wytwarza mniej serotoniny (hormon szczęścia). Odpowiedzialna za nastrój człowieka, wytwarzana jest pod wpływem światła dziennego, na którego cierpmy brak w tym okresie.
Spróbujmy zatem w tym czasie wykorzystywać każdą okazję do spacerów i przebywania na świeżym powietrzu. Zadbajmy o zrównoważoną dietę, która dostarczy nam wszystkich witamin i składników mineralnych, o które trudno jesienią i zimą. A jeśli nadal nie będziemy czuli się lepiej? Może warto poszukać informacji na temat suplementów diety, które poprawią nam nastrój , dostarczając naszemu organizmowi odpowiednich składników? Przy szczególnie dokuczliwej depresji sezonowej możemy zastanowić się nad kuracją światłem.
5.Czy stres może być powodem obniżonego nastroju?
Tak. Stres wpływa na nasze życie emocjonalne. Z badań OBOP dla naszej akcji wynika, że stres jest wymieniany przez respondentów jako główna przyczyna obniżonego nastroju (więcej wyników w zakładce Badanie TNS OBOP). Długo utrzymujący się stres powoduje często obniżenie nastroju, a z czasem może doprowadzić nawet do przerodzenie się tego stanu w depresję.
Dlatego ważne jest, aby zapobiegać stresowi poprzez różne działania. Na przykład oddanie się aktywności sportowej, czy właściwa dieta (czytaj w zakładce - Dieta a nastrój).
Ze stresem, którego nie możemy uniknąć (takim jak wystąpienie publiczne, ocena w pracy, korki, problemy ze zdrowiem czy z finansami) najlepiej radzić sobie, podobnie jak w przypadku poprawy nastroju poprzez działanie w poprzek stresu - niejako na przekór. Jeśli stres to napięcie pojawiające się w naszym organizmie w postaci naprężenia mięśni, rozluźnijmy je. Mięśnie rozluźniają się pod wpływem ciepła. Ciepło możemy dostarczyć z zewnątrz - gorąca, aromatyczna kąpiel, masaż, słońce, lub z wewnątrz - ruch i ćwiczenia fizyczne . Stres to również myśli dotyczące naszej walki z czasem i samym sobą (znowu nie zdążę, spóźnię się, czy dam sobie radę?, a jak mnie źle ocenią?). Warto traktować te myśli nie jako pytania retoryczne, ale spróbować znaleźć na nie odpowiedź. Bardzo często może to prowadzić do uświadomienia sobie, że konsekwencje niepowodzeń są do zaakceptowania, a na niektóre z nich i tak nie mielibyśmy wpływu. Tkwię w korku - trudno - i tak nic to nie zmieni, że będę się denerwować. Spóźnię się - będą musieli poczekać, może inni tkwią w tym samym korku. Jestem dobrze przygotowana do tego wystąpienia, dlaczego mieliby mnie źle ocenić.
|